Ruszył proces Artura S., oskarżonego o brutalne zabójstwo Andżeliki K. na początku tego roku. Mężczyzna miał udusić kobietę, a następnie schować jej ciało do wersalki. Proces, z uwagi na dobro rodziny ofiary, toczy się za zamkniętymi drzwiami. Mężczyźnie grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Artur S. został doprowadzony przez oblicze sądu. Mężczyzna jest recydywistą, wyszedł z więzienia pod koniec ubiegłego roku. Wynajął mieszkanie przy ul. 1 Maja w Lublinie i tam poznał Andżelikę K. Podczas kłótni między nimi doszło do wyjątkowo brutalnej zbrodni.

Ciało kobiety znalazł właściciel mieszkania, które wynajmował Arturowi S. Szybko zaalarmował policję, a ci - po kilku dniach śledztwa - zatrzymali Artura S. Mężczyzna w toku przesłuchania przyznał się do popełnionej zbrodni, złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości wcześniejszego zwolnienia. Proces toczy się z wyłączeniem jawności.