Wyjątkowa historia Mateuszka. Chłopiec jeszcze się nie urodził, ale już trwa dramatyczna walka o jego życie. Choć lekarze przyznali, że jego matka może przerwać ciążę zgodnie z prawem, pani Katarzyna nie chce nawet o tym myśleć. Ale bez pomocy innych, radosna chwila narodzin, może okazać się jednocześnie chwilą żałoby.

W dwunastym tygodniu ciąży u dziecka zdiagnozowano hipoplazję, czyli niedorozwój lewej części serca. Jest bezpieczne do momentu narodzin. W chwili kiedy przyjdzie na świat, rozpocznie się walka o jego życie.

Konieczna jest kosztowna operacja, dlatego rodzina musiała poprosić o pomoc. Ale wszyscy głęboko wierzą, że póki bije serce chłopczyka, wciąż jest nadzieja. Alicja Bylińska, ten koszmar ma już za sobą. Jej dziecko przeszło z powodzeniem podobną operację za granicą. Teraz kobieta pomaga innym matkom.

Żeby przeprowadzić operację w niemieckiej klinice, potrzeba 360 tysięcy złotych. Rodzina organizuje zbiórki w całym kraju - również w Lublinie, gdzie dla Mateuszka zorganizowano specjalny koncert. Czasu na ratunek dla dziecka jest coraz mniej. I choć lekarze sugerowali pani Katarzynie, że zgodnie z polskim prawem, wobec trwałego uszkodzenia płodu może przerwać ciążę, takiego scenariusza nie brała nawet pod uwagę.

W pomoc pani Katarzynie zaangażowały się fundacje: Kawałek Nieba i SIEPOMAGA za pośrednictwem, których można wesprzeć ją w walce o życie Mateuszka.